czwartek, 15 stycznia 2009

Jestem magistrem! Hura!

Niniejszym mogę z duma obwieścić, że z dniem 15 stycznia 2009 zakończyłem edukację na studiach magisterskich na Uniwersytecie Jagiellońskim na kierunku informatyka :) uff to były piękne czasy, aż łza sie w oku kręci.
Co dalej, absolwencie?
Dla zainteresowanych - link do mojej pracy (tytuł jej brzmi Algebraiczne dowody własności Churcha-Rossera) - miłej lektury.

wtorek, 2 grudnia 2008

Nowy blog

Ponieważ pisanie po polsku mi nie wystarcza, postanowiłem otworzyć nowego bloga pod adresem http://anotherblog.phobos.info.pl/. Będę tam publikował swoje pomysły w języku trochę obcym (czyli po angielsku) i niniejszym pragnę prosić wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie - potrzebuję dobrej sugestii na tytuł dla tego nowego bloga, jeśli ktoś ma jakiś pomysł - proszę się ze mną tym podzielić.
Swoją drogą ciekaw jestem jak bardzo różni się Blogger od WordPressa - zamierzam to także sprawdzić.

sobota, 29 listopada 2008

Koniec listopada

Listopad się kończy. Niedługo pewnie nadejdzie ulubiona pora roku overclockerów - zima. Na tapecie mam parę tematów - zacząłem pisać poradnik o tym, co to jest overclocking (mam nadzieję go wkrótce skończyć), przetestowałem laptopa Acer Extensa 5220 i mam jeszcze jedną refleksję - cała moja praca spędzona na przygotowaniu zestawów komputerowych w połowie października poszła na marne - ceny poszły tak strasznie do góry, aż głowa mała. Na całe szczęście jest Core i7, który miejmy nadzieję trochę zweryfikuje ceny.

Inne metody dorabiania

Aczkolwiek programy partnerskie są najskuteczniejszą formą osiągania zysku ze strony WWW, niektóre inne metody też zdają się funkcjonować. Sprzedaż linków i słów kluczowych również bywa owocne, trzeba natomiast dysponować dużą ilością odwiedzin na stronie, żeby miało to sens.
Nie ma najmniejszego sensu natomiast bycie "pracownikiem e-mail", jak to czasem się widzi w serwisach. Powód jest prosty - SPAM. "Pracodawca" (celowo umieszczam to słowo w cudzysłowie) przecież może sobie sam dokonać masowej ekspedycji maili, natomiast używa w tym celu kogoś, kogo adres e-mailowy i IP zapewne zaraz po akcji wylądują na jakichś czarnych listach, sam natomiast pozostaje czysty i zaciera ręce.
Do wyjaśnienia jest kwestia czytania płatnych maili i programów referrali - gdyby ktoś był zainteresowany to polecam spróbować BitMails.info - nic nie kosztuje, a daje radę.

bitmails.info

poniedziałek, 24 listopada 2008

Partnerstwo z LinkWorth

Mój pierwszy link, za który przyjdzie mi pewnie w przyszłości otrzymać pieniądze, przybył z www.linkworth.com, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony szybkością, z jaką to się odbyło. Wystarczyło nieco ponad pisania o rzeczach, o których mam nieco pojęcia, a tu proszę. Oczywiście nie ma się co ekscytować tak od razu, ponieważ być może jest dopiero pierwszy krok na długiej wędrówce.
Aby w pełni skorzystać z dobrodziejstw oferowanych przez program partnerski, należy spełnić wcześniej parę warunków:
  • trzeba posiadać działającą stronę internetową (choćby zwykłego bloga :D);
  • kartę kredytową albo konto PayPal;
  • no i trzeba znać swoje dane kontaktowe;
Sens działania jest prosty - ktoś chce zamieścić ogłoszenie na mojej stronie, więc mi za to płaci. Do wyboru jest kilka opcji:
  • linki tekstowe
  • bannery
  • sponsorowane posty na blogu
  • sprzedaż słów kluczowych
Na koniec podzielę się jeszcze dobrym słowem, jak założyć konto w LinkWorth:
  1. Kliknij któryś z linków powyżej.
  2. Na otwartej stronie kliknij 'Sign Up'.
  3. Na następnej stronie po lewej stronie wybierz 'partner account' albo 'combo account', po prawej wpisz swoje informacje (login, dwa razy hasło, dwa razy email, a w referral id możesz podać mój numer - 17289) i zaznacz, że zgadzasz się na warunki umowy.
  4. Kliknij 'Create Account'.
  5. Na podany adres e-mail dostaniesz maila z linkiem aktywacyjnym - musisz go kliknąć albo wkleić do przeglądarki, żeby zweryfikować adres.
  6. Zaloguj się na nowo utworzone konto.
  7. Do wypełnienia masz formularz - podaj wszystkie szczegóły najdokładniej jak to możliwe, w przeciwnym razie nie otrzymasz dostępu do serwisu.
  8. Pozostaje tylko czekać.
Jedyny minus tego, jak juz wspomniałem we wcześniejszym poście, jest to, że znacznie więcej można zdziałać po angielsku niż po polsku. Ktoś chętny spróbuje i opisze swoje doświadczenia? Zapraszam.